3 kwi 2015

Co ja pacze?- czyli trochę o oczach psa...

Jak widzi pies? W jakich kolorach? W jakich odcieniach? Z jaką ostrością? Pod jakim kątem? 
Czy rozmazuje mu się obraz, a może jest on podobny do kamery GoPro? :P
Takie i wiele innych pytań na ten temat zapewne nurtuje Cię odkąd posiadasz psa lub masz z tymi czworonogami po prostu do czynienia. Ten wpis powstaje w celu rozwiania Twoich wątpliwości 
i może będzie dla Ciebie zastrzykiem istotnych informacji w sprawie psich oczu i sposobu widzenia. Zapraszam! :)


W jaki sposób widzą psy?

Zapewne miałeś wiele teorii na ten temat, a najtrafniejszą z nich wydaje Ci się mit, że psy widzą na biało-czarno. W rzeczywistości to tylko część prawdy. Generalnie oprócz odcieni szarości psie oko rozróżnia odcienie żółtego i niebieskiego. Co ciekawe, z tego wynika, że widzą świat podobnie jak daltoniści, którzy nie rozróżniają czerwonego od zielonego.




Porównanie pola widzenia człowieka i psa

Krótko o najczęstszych chorobach oczu...

Pies, jak człowiek- też choruje. Wyróżniamy wiele chorób. 
Przykładowymi chorobami narządu wzroku u psa mogą być:
•Jaskra
(zwiększenie ciśnienia wewnątrz gałki ocznej, oko jest powiększone, wrażliwe i bolesne, może doprowadzić do utraty oka, leczenie jest bolesne)
•Katarakta (zaćma)
(zmętnienie soczewki oka)
•Obumieranie siatkówki oka
(zniekształcenie siatkówki doprowadzające do ślepoty, co może być wśród niektórych ras (pudle) wadą wrodzoną)
•Zapalenie spojówek
(objawia się podrażnieniem, może wystąpić łzawienie oraz ropienie kącików oka).


Czy psy płaczą?

Ludzie płaczą w chwilach smutku, z najróżniejszych powodów. To zupełnie normalna ludzka zdolność fizjologiczna. Jednak czy to możliwe, aby taką zdolność posiadały także psy? 
Psy, podobnie jak większość gatunków zwierząt mają gruczoły łzowe, służące do nawilżania 
i ochrony rogówki, jednak nie płaczą w wyniku reakcji emocjonalnych. 
Oczywiście nie ma wątpliwości, że psy mają uczucia, jednak płacz jest specyficznie ludzkim zachowaniem, związanym z wyżej rozwiniętą niż u zwierząt aktywnością ludzkiej kory mózgowej. Płacz jest więc pojęciem i zjawiskiem nieznanym w świecie zwierząt. W przypadku psów nie mówimy nie tyle o płaczu,co o łzawieniu, które może być spowodowane zadrapaniem lub podrażnieniem rogówki, albo nawet zatkaniem przewodu nosowo-łzowego. Łzy zbierają się wtedy pod powiekami zwierzęcia i wypływają na zewnątrz oka, zamiast normalnie spływać do nosa. Psy posiadają trzy powieki: górną, dolną i trzecią zwaną powieką migawkową.


Co mówią nam oczy psa?

System wzrokowy psów nie jest tak dobrze wykształcony jak u człowieka. Zdolność widzenia naszego pupila jest znacznie słabsza. pomimo to kiedy pies patrzy nam prosto w oczy, potrafi szybko odczytać nasze emocje. Wie, kiedy jesteśmy smutni, źli, czy też radośni. A czy my potrafimy odczytać uczucia psa z jego oczu?
Psy przyjaźnie nastawione mają spojrzenie spokojne, ciepłe i pełne miłości. Ich oczy są wówczas mniejsze, źrenice przymrużone. Jeżeli pies jest mocno zdenerwowany można zauważyć, że głowa 
i oczy są skierowane w innych kierunkach. Zwykle odwraca głowę od widoku, który go denerwuje. 
Patrząc w oczy psa możemy także wyczytać z nich chorobę, smutek. Psy bezpańskie, porzucone, 
te ze schroniska zawsze mają smutne oczy, tak samo jak cierpiące, chore. Unikają wówczas wzroku opiekuna, aby nie pokazać mu swego cierpienia i słabości. Pomimo bólu, zawsze chcą pokazać swoją siłę i niezależność. Starają się być silne. Dla nas. :)



Źródła zdjęć:

18 mar 2015

Ogon w ruchu- dlaczego psy merdają ogonem?

Merdanie ogonem- każdemu z nas ten psi odruch jest bardzo dobrze  znany. A może tak  tylko myślimy?
Widzimy to praktycznie codziennie, niezależnie od tego, czy sami mamy psa, czy nie. I dam sobie rękę uciąć, że większość z was myśli, że psy robią to z radości i niespożytkowanej energii. Można powiedzieć, że to tylko część prawdy, bo fakty trochę się z nią mijają.


Interpretacja tego zachowania jest bardziej skomplikowana i wymaga wzięcia pod uwagę innych sygnałów, które pies wysyła. Ważne jest również to, w jaki sposób pies macha ogonem.
Najbardziej trafną interpretacją jest to, że pies merda dlatego, że doznaje dwóch sprzecznych uczuć, czyli odczuwa wewnętrzny konflikt. Jednocześnie cieszy się i chciałby się do nas zbliżyć, ale też boi się. Te dwa uczucia rywalizują ze sobą, więc pies pozostaje w miejscu i poddaje się temu, wynikającemu z napięcia, odruchowi. 
Z jednej strony pies może odczuwać lęk, np. witając się z silniejszym i dominującym przedstawicielem własnego gatunku, z drugiej zaś strony, jako zwierzę stadne zadowolony jest ze spotkania z innym psem. Podobnie jest, gdy zwierzę wita się z nami. Oczywiście cieszy się z tego, że nas widzi, ale też czuje przed nami respekt, bo przecież jesteśmy od niego więksi i stoimy wyżej w hierarchii.


Czy zwróciliście kiedyś uwagę na to, w jaki sposób pies merda, gdy się z wami wita? Zazwyczaj ruchy jego ogona są szybkie lub bardzo szybkie i jakby nieco nerwowe, a ogon jest opuszczony. 
W ten sposób witają się psy podporządkowane, czyli stojące niżej w hierarchii. Im bardziej zwierzę jest uległe, tym ruchy są szybsze, tym ogon jest niżej opuszczony. Zupełnie inaczej wygląda merdanie u osobników dominujących. Ruchy są zwykle wolniejsze, a ogon uniesiony. Cała psia sylwetka zresztą podkreśla wysoką pozycję w grupie: nogi wyprostowane, głowa uniesiona. 


Skąd to się wzięło?

Odruch merdania ogonem w psów pojawia się już we wczesnym dzieciństwie szczeniaka. Gdy ssie on mleko matki razem z innymi szczeniakami, odczuwa jednocześnie głód oraz niewygodę ciasnego, stłoczonego z innymi położenia – wtedy zaczyna w charakterystyczny sposób zamiatać ogonkiem w prawo i w lewo, jakby chcąc oddzielić się od rodzeństwa.


Badane naukowo...

Badania wskazują, że merdanie w prawo oznacza szczęście i zadowolenie. Natomiast w lewo - strach lub zdenerwowanie. Zachowanie odzwierciedla to, co dzieje się w mózgu psa. Wcześniejsze badania wykazały, że aktywacja lewej półkuli mózgu skutkuje merdaniem w prawą stronę i na odwrót. Teraz badacze odkryli, że przez merdanie psy wysyłają sygnały innym psom. Włoski zespół naukowców pokazywał psom filmy z innymi psami, które machały ogonem wyraźnie w jednym kierunku.U psów, które oglądały inne psy machającego ogonem bardziej w lewo, podnosiło się tętno i zaczynały niespokojnie biegać dookoła. Psy, które oglądały merdanie w prawo, były bardziej zrelaksowane i spokojne.Badacze prowadzili badanie na 43 zdrowych psach różnych ras. 


Czy wiesz, że...?

U kota merdanie ogonem nie jest pozytywnym zjawiskiem. Zwykle oznacza zdenerwowanie i złość.



Źródła zdjęć:
naszezwierzaczki1.blogspot.com
www.nauklove.pl
swiatkotow.pl
www.crazynauka.pl
psy-pies.com

1 mar 2015

Kolczatki dla psów- moja opinia.

Cześć :)
Temat na dziś: kolczatki. Dlaczego mam o nich takie, a nie inne zdanie? Przekonacie się już za moment. Od razu zaznaczam, że w tym poście wyrażam moją opinię na ten temat, natomiast wasze poglądy mogą się od niej różnić, dlatego może to wzbudzać kontrowersję. Zapraszam do czytania!

Czym jest kolczatka?

Kolczatka – typ obroży stosowanej zazwyczaj przy tresurze psów. Kolczatki wykonywane są z metalu lub ze skóry – w różnych wersjach. Kolczatki wykonane ze skóry to obroże nabijane metalowymi, zwykle ozdobnymi napami w kształcie stożka (tzw. ćwiekami). Obydwie wersje mogą być zakładane na szyję psa ostrymi elementami na zewnątrz lub do wewnątrz. Wersja metalowa jest najczęściej połączona dodatkowym łańcuszkiem zaciskowym.
Kolczatka metalowa

Kolczatka skórzana

Stosowanie

Wersja metalowa ma budowę łańcuszka, którego ogniwa zakończone są wystającymi, tępo zakończonymi końcami drutu - kolce są ustawione pod takim kątem, by nie wbijać się w skórę, tylko uwierać psa - przy odpowiednio założonej i stosowanej kolczatce, kolce nie mogą zrobić psu krzywdy. 


Moim zdaniem powyższe zdjęcie opisuje wszystko odnośnie tego tematu. Począwszy od ludzkiej głupoty i bezmyślności, która jest główną przyczyną problemu, poprzez nieumiejętność posługiwania się takimi rzeczami, kończywszy na brutalnie poszkodowanym, poranionym psie, który niczemu nie zawinił i nie zasłużył sobie na takie traktowanie.

Zadaniem kolczatki założonej ostrą stroną do wewnątrz jest spowodowanie bólu zwierzęcia w momencie szarpnięcia smyczą. Szarpnięcia może dokonać osoba prowadząca psa lub sam pies na skutek zbyt gwałtownych ruchów powodujących naciąganie smyczy.

Zdaniem zwolenników...

(z przymrużeniem oka)
Kolczatka nie jest wykorzystywana przy nauce chodzenia psa na smyczy - ma pomagać w szkoleniu i opanowaniu psa, oraz prowadzeniu dużych, silnych psów, zwłaszcza psów o niskim stopniu socjalizacji, agresywnych lub nieposłusznych poleceniom osoby prowadzącej. Nie powinna być używana stale, jedynie w procesie szkolenia. Szarpnięcia kolczatką powinny być szybkie i krótkie, nie mogą być długotrwałe. Ma ona służyć do korygowania zachowań w czasie tresury. 
Halter- odpowiednio stosowany nie wyrządza psu krzywdy.
Nie służy ona do oduczania psa ciągnięcia na smyczy - do tego służy halter (inaczej nazywany obrożą uzdową lub kantarem dla psa). Kolczatki nie powinno się stosować na spacerach. Jeżeli będzie zakładana na każde wyjście, pies bardzo szybko przyzwyczai się do niej i straci ona jakiekolwiek znaczenie.


Moim zdaniem...

Zamiast pochopnie stosować drastyczne metody warto zastanowić się nad przyczynami agresji, czy nieposłuszeństwa psa i podjąć łagodniejsze działanie. Osoba decydująca się na psa, który ma skłonności do agresywnych lub nieposłusznych zachowań powinna mieć doświadczenie i odrobinę rozumu. Powinna umieć wpłynąć na psa, aby nie musieć stosować takich metod, które są według mnie pomyłką cywilizacji. Odwołuję również do posta na temat doboru odpowiedniej rasy: 


Głównym celem życiowym psa już od dawien dawna jest poświęcenie się właścicielowi, kochanie go i bycie mu całkowicie wiernym. Powinniśmy o tym pamiętać za każdym razem gdy z nim przebywamy i nie tylko, bo on myśli o nas cały czas, wie o nas być może więcej niż my sami i czuje, tak samo jak my- ból psychiczny, jak i fizyczny. Jest prawdopodobnie wrażliwszy niż niejeden z nas. Ale zdecydowanie gorszym cierpieniem dla niego jest patrzenie na cierpienie jego pana, niż znoszenie własnego. Pies też został obdarzony życiem i poświęca je całkowicie nam- ludziom. A my jak się odwdzięczamy? Kupując kolczatki i raniąc go za każdym razem gdy nie spełni naszych oczekiwań lub szarpnie smyczą? ;) Psy sobie na to nie zasłużyły. Czy Ty, człowieku- chciałbyś być traktowany w taki sposób? Stop kolczatkom. Lepiej zainwestować w odrobinę chęci, czasu i poradnik tresury niż w cierpienie naszych psów.


Źródła zdjęć:

12 lut 2015

Husky, a malamut- co ich łączy, a co dzieli?

Nie raz spotykałam się z sytuacją, gdzie Alaskan Malamute był mylony z powszechnie znaną rasą Husky. W tym poście chcę rzucić jaśniejsze światło na te dwie majestatyczne i energiczne rasy.
Dlaczego są mylone? Myślę, że jest to skutkiem głównie braku wiedzy na temat owych zwierząt lub zainteresowania nimi. Są cechy, które łączą oba psy, jednak mają też wiele istotnych różnic, większość z nich jest widoczna na pierwszy rzut oka, co postaram się mniej lub bardziej szczegółowo opisać. ;)

Alaskan Malamute
1.Wielkość
Siberian Husky jest znacznie mniejszy, lżejszy i drobniejszy od masywnego Malamuta. Husky mierzy od 51-60 cm przy średniej wadze 16-27 kg, natomiast Alaskan Malamute zwykle ma od 58,5-71 cm i waży do 57 kg. Różnica jest duża i widoczna, ale niektórym ciężko jest odróżnić te rasy bez porównania.

Siberian Husky i Alaskan Malamute


2.Szata
Malamut posiada zdecydowanie dłuższą sierść niż krótkowłosy Husky, jednak obie te rasy mają gęsty i zbity podszerstek, zapewniający ciepło w warunkach, do których są przystosowane.

Alaskan Malamute


3.Przystosowanie
W tej sprawie nie różnią się zbytnio. Obie rasy są wyhodowane do pracy w trudnych, mroźnych warunkach. Umożliwia im to ich sierść z ciepłym podszerstkiem, a także energiczność, żywiołowość i zawziętość. W przypadku Malamuta- praca jest o wiele cięższa, ponieważ jest silniejszy i masywniejszy od Husky'ego. Alaskan Malamute zwykle zajmuje się obroną sań, przenoszeniem ładunków, polowaniem, podobnie jak jego mniejszy kuzyn, lecz ten gustuje głównie w ciągnięciu sań, np. jako pies zaprzęgowy.

Zaprzęg- husky


4.Oczy
Oczy jak oczy... Odrobinkę tylko mogą różnic się kolorem. Malamut zawsze ma ciemne- zazwyczaj brązowe oczy, może zdarzyć się, że odcień wpada w czerń. Husky podobnie, ale zdarza się też, że osobnik ma piękne, jasno-niebieskie oczy, które urzekają nas swoją głębią- często ta rasa właśnie z nimi jest kojarzona.

Siberian Husky


5.Pochodzenie
Ten sam klimat- dwa różne miejsca. Husky pochodzi z Syberii (jak wskazuje nazwa- Siberian Husky), a Malamut został wyhodowany na Alasce, co również podpowiada nam pełna nazwa- Alaskan Malamute.

Malamut


6.Charakter
Fakt, jest to cecha indywidualna każdego psa z osobna, ale każda rasa ma swój wzorzec, do którego pies jest mniej lub bardziej podobny. Zarówno Alaskan Malamute jak i Siberian Husky jest bardzo energiczną rasą, lubią czuć się potrzebne, mogą być trudne w wychowaniu, są hałaśliwe, potrzebują dużo ruchu i uwagi, choć zwykle bywają niezależne i mogą uciekać. Nie nadają się na pierwszego psa. To rasy dla aktywnych, doświadczonych właścicieli.

Husky



Źródła zdjęć:
http://www.zooportal.pl/psy/fakty-i-mity-o-rasie-syberian-husky
http://zwierzetadomowe.com/psy/rasy-psow/a-c/alaskan-malamute/
http://www.noahsdogs.com/m/dogs/breed/Alaskan-Malamute
http://www.pbs.org/wnet/nature/underdogs-photo-gallery-working-dog-breeds/355/
http://www.zyciewluksusie.pl/artykuly/4471/laponia--zimowa-bajkowa-kraina
http://www.sodahead.com/fun/what-is-your-favorite-dog-breed/question-3515715/
http://www.luvimages.com/image/husky-2050.html
http://www.mascotarios.org/en/alaskan-malamute/
http://pixgood.com/husky-photography-tumblr.html
http://www.klubmalamuta.pl/malamute-a-z/malamut-/110-qmalamut-a-huskyq.html

17 sty 2015

"Oczami psa"- recenzja.

Obiektem dzisiejszej recenzji jest książka "Oczami psa" autorstwa Alexandry Horowitz. Już od dawna chciałam ją mieć i nareszcie trafiła w moje ręce. Jest to książka typowo behawioralna, pani Horowitz wspomina o tym już we wstępie:
"Ta książka nie jest podręcznikiem tresury. Niektóre jej treści mogą ci jednak pomóc w nauczeniu swojego psa kilku rzeczy. Dorównasz w ten sposób psom, które już dawno, bez pomocy książek o ludziach, nauczyły się nas tresować bez naszej wiedzy".
Na pierwszy rzut oka widzimy okładkę, która przedstawia psa, patrzącego głębokim wzrokiem, jakby na swojego właściciela, co idealnie nawiązuje do tytułu.




Potwierdziła się opinia innych posiadaczy tej książki. Raczej nie jest to lektura dla początkujących "psiarzy". Została napisana dość trudnym językiem. Jest w niej wiele porównań, określeń i przenośni, których takie osoby mogłyby nie zrozumieć. 
Ja na razie przeczytałam tylko jeden rozdział, a już mogę stwierdzić, że kocham tę książkę i myślę, że zmieni ona moje patrzenie na psa, tak, jak obiecuje autorka. Z tej publikacji można dowiedzieć się wielu ciekawych i istotnych rzeczy, o ile czytamy ze zrozumieniem i od dłuższego czasu mamy do czynienia z psami.
Jestem zachwycona. Książka "Oczami psa" w 100% spełniła moje oczekiwania. Zaskoczyła mnie w bardzo pozytywny sposób i nie mogę się doczekać, aż znów po nią sięgnę.


Między fakty, badania laboratoryjne i nie tylko, wplecione zostały autentyczne zdarzenia z życia Alexandry Horowitz i jej psa. Normalny, zwykły dzień spędzony u boku twojego czworonożnego przyjaciela może stać się dniem pełnym znaków zapytania, na temat tego co wie, myśli i czuje pies, który właśnie leży obok ciebie. 


Ta książka odkrywa wiele tajemnic na temat zwierząt, które widujemy codziennie. Pozwala zrozumieć psa, którego każdego dnia głaszczemy, karmimy i bawimy się z nim. Pies jest wielką zagadką. I tak jak pisze autorka "Oczami psa", są dwa sposoby na zrozumienie go: 
"Trzeba urodzić się psem lub spędzić wiele czasu uważnie się psom przyglądając".

31 gru 2014

Mrozy im nie straszne!- czyli 5 ras psów przystosowanych do zimnych klimatów.

1. Siberian husky 

Jest pierwszą rasą jaka mi się nasunęła do tego tematu. Wystarczy tylko spojrzeć na jej przedstawiciela i od razu kojarzy się z mroźnymi klimatami północy. Chłodniejsza pogoda wręcz służy takiemu psu, co nie oznacza, że nie powinien żyć np. w klimacie umiarkowanym. Zdecydowanie potrzebuje dużo ruchu, ponieważ został wyhodowany jako pies zaprzęgowy- przez plemię Czukczów na Syberii. Prezentuje się pięknie, jest też psem atletycznym, który potrzebuje wysiłku umysłowego i fizycznego. Głównymi minusami rasy jest to, że ma dużą skłonność do zachowań niszczycielskich, mocno linieje, może być bardzo hałaśliwy, gdy zostaje sam, a przede wszystkim jest "mistrzem ucieczek", może oddalać się od domu.

Husky

2. Samojed

Swój urok bez wątpienia zawdzięcza swojej długiej, gęstej, śnieżnobiałej sierści. Zapewnia mu ona także ciepło na chłodniejsze pory. Oprócz tego ma wyjątkową cechę, której nie posiada żadna inna rasa. Potrafi się uśmiechać. :) Układa kąciki swoich warg w taki sposób, że przypomina to szeroki, szczery uśmiech, odzwierciedlający jego radosną naturę. Jest idealnym psem rodzinnym, o ile znajduje się w jej centrum. Samojedy wymagają wiele czasu poświęconego m.in. na codzienne szczotkowanie i zapewnienie ruchu psu.

Uśmiechnięty samojed :)

3. Szwajcarski pies pasterski (Appenzeller)

To pies średniego wzrostu, o trójkolorowym umaszczeniu i sympatycznym wyglądzie. Czujny stróż o żywiołowym temperamencie. Jego węch, inteligencja i podatność na tresurę pozwoliły mu zostać świetnym psem ratunkowym, specjalizującym się głównie w poszukiwaniu osób zasypanych przez lawiny lub przez gruzy domów. Jeśli jest dobrze wychowanym psem okazuje się być serdecznym i sympatycznym towarzyszem.

Appenzeller

4. Bernardyn

Gdyby ta rasa nie radziła sobie w zimnym klimacie, jej przedstawiciele nie mogliby wykonywać swojej pracy, bo pierwotnym przeznaczeniem bernardynów jest praca ratownika górskiego. Czasami też są zatrudniane jako psy obronne. Jest to pies bardzo chorowity. Pojawiają się głównie problemy ze stawami, wady serca, a także choroby oczu (np. entropia). To typowy bałaganiarz (bardzo linieje i ślini się). Jeżeli właściciel nie może poświęcić mu czasu, pieniędzy (rasa dość droga w utrzymaniu) 
i obdarzyć zaufaniem, wówczas "łagodny olbrzym" nie będzie szczęśliwy w rodzinie. Pomimo swoich rozmiarów jest łagodny i ma dobry stosunek do dzieci. To bardzo cierpliwy, przyjazny i inteligentny pies.

Bernardyn

5. Alaskan Malamute

Niewątpliwie bliski kuzyn rasy husky. Wiele osób nawet myli je ze sobą, jednak mają kilka istotnych różnic (o czym będzie następny post :)). Pochodzi prosto z Alaski i przywędrował do innych miejsc m.in. przez Wielką Brytanię. Psy tej rasy mają imponującą osobowość, prezentują się dostojnie, są bardzo inteligentne 
i przyjazne w stosunku do dorosłych, jak i do dzieci. To jednak nie łatwe zwierzę. Może być agresywny w stosunku do innych psów. To wymagający, uparty i dominujący pies z silnym instynktem myśliwskim, który potrzebuje dużo ruchu. Został wyhodowany do dość ciężkich prac, ale z czasem zyskał sobie też ogromną sławę jako pies wystawowy. "Zaprzęgowy pies północy" bywa podatny głównie na deformację biodra (dysplazja), wzdęcia, podrażnienia skóry, problemy z tarczycą oraz kataraktę.

Alaskan malamute


Dziś mamy ostatni dzień roku 2014! Z tej okazji chciałabym każdemu życzyć wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzeń i zdrówka z okazji Nowego Roku. :)

5 gru 2014

Pseudohodowle- co jest nie tak?

Tak jak wspomniałam w poprzednim poście- dziś napiszę trochę o pseudohodowlach.

Pseudohodowla jest niezarejestrowaną "hodowlą" zwierząt domowych (najczęściej psów, rzadziej kotów). Funkcjonują one dla zysku finansowego i rozmnażane są w nich psy i koty w typie „modnych”, popularnych ras w odrażających warunkach.
Termin „pseudohodowla” został ukuty w środowisku miłośników psów rasowych i zarejestrowanych hodowców na określenie osób, które masowo rozmnażają nierasowe zwierzęta dla zysku. Popularny jest głównie wśród kynologów, osób pracujących w schroniskach dla zwierząt i innych świadomych tego zjawiska. Same pseudohodowle nie podlegają systematycznej kontroli.
Pomimo faktu, że takie działania są nielegalne w Polsce, (dzięki ustawie o ochronie zwierząt) pseudohodowcy podszywają się pod prawdziwe hodowle i nie zważają na prawo.
W pseudohodowlach wbrew pozorom nie znajdują się zwierzęta rasowe, tylko "w typie" danej rasy. 

Głównym problemem jest to, że najczęściej są chore, bądź agresywne. 
Psy z pseudohodowli rzadko są poddawane jakimkolwiek badaniom genetycznym, wobec czego w miotach nierodowodowych dużo częściej niż w tych z rodowodem zdarzają się szczenięta chore lub takie, u których choroba rozwinie się po kilku miesiącach. Koty z pseudohodowli częściej mają problemy behawioralne.

Jak rozpoznać, czy to pseudohodowla?

Najlepiej zwrócić się z prośbą do lokalnego oddziału Związku Kynologicznego w Polsce o udostępnienie informacji na temat odpowiednich hodowli. Zapytać, gdzie są lub w najbliższym czasie będą dostępne mioty. Zdzwonić się z hodowcą, umówić, pojechać na miejsce, obejrzeć rodziców (lub przynajmniej matkę) i szczenięta. I pytać o wszelkie wątpliwości. Hodowca, który dba o swoje psy nie będzie miał powodów, by cokolwiek ukrywać, a jeśli będzie unikał odpowiedzi na zadane pytanie najlepiej poszukać innej hodowli.

Nie wspierajcie takich działań. Nie kupujcie psów i kotów w pseudohodowlach, na targach, w sklepach zoologicznych. Nie dawajcie satysfakcji pseudohodowcom, ludziom, którzy znęcają się nad zwierzętami dla własnego, materialnego zysku.