1 mar 2015

Kolczatki dla psów- moja opinia.

Cześć :)
Temat na dziś: kolczatki. Dlaczego mam o nich takie, a nie inne zdanie? Przekonacie się już za moment. Od razu zaznaczam, że w tym poście wyrażam moją opinię na ten temat, natomiast wasze poglądy mogą się od niej różnić, dlatego może to wzbudzać kontrowersję. Zapraszam do czytania!

Czym jest kolczatka?

Kolczatka – typ obroży stosowanej zazwyczaj przy tresurze psów. Kolczatki wykonywane są z metalu lub ze skóry – w różnych wersjach. Kolczatki wykonane ze skóry to obroże nabijane metalowymi, zwykle ozdobnymi napami w kształcie stożka (tzw. ćwiekami). Obydwie wersje mogą być zakładane na szyję psa ostrymi elementami na zewnątrz lub do wewnątrz. Wersja metalowa jest najczęściej połączona dodatkowym łańcuszkiem zaciskowym.
Kolczatka metalowa

Kolczatka skórzana

Stosowanie

Wersja metalowa ma budowę łańcuszka, którego ogniwa zakończone są wystającymi, tępo zakończonymi końcami drutu - kolce są ustawione pod takim kątem, by nie wbijać się w skórę, tylko uwierać psa - przy odpowiednio założonej i stosowanej kolczatce, kolce nie mogą zrobić psu krzywdy. 


Moim zdaniem powyższe zdjęcie opisuje wszystko odnośnie tego tematu. Począwszy od ludzkiej głupoty i bezmyślności, która jest główną przyczyną problemu, poprzez nieumiejętność posługiwania się takimi rzeczami, kończywszy na brutalnie poszkodowanym, poranionym psie, który niczemu nie zawinił i nie zasłużył sobie na takie traktowanie.

Zadaniem kolczatki założonej ostrą stroną do wewnątrz jest spowodowanie bólu zwierzęcia w momencie szarpnięcia smyczą. Szarpnięcia może dokonać osoba prowadząca psa lub sam pies na skutek zbyt gwałtownych ruchów powodujących naciąganie smyczy.

Zdaniem zwolenników...

(z przymrużeniem oka)
Kolczatka nie jest wykorzystywana przy nauce chodzenia psa na smyczy - ma pomagać w szkoleniu i opanowaniu psa, oraz prowadzeniu dużych, silnych psów, zwłaszcza psów o niskim stopniu socjalizacji, agresywnych lub nieposłusznych poleceniom osoby prowadzącej. Nie powinna być używana stale, jedynie w procesie szkolenia. Szarpnięcia kolczatką powinny być szybkie i krótkie, nie mogą być długotrwałe. Ma ona służyć do korygowania zachowań w czasie tresury. 
Halter- odpowiednio stosowany nie wyrządza psu krzywdy.
Nie służy ona do oduczania psa ciągnięcia na smyczy - do tego służy halter (inaczej nazywany obrożą uzdową lub kantarem dla psa). Kolczatki nie powinno się stosować na spacerach. Jeżeli będzie zakładana na każde wyjście, pies bardzo szybko przyzwyczai się do niej i straci ona jakiekolwiek znaczenie.


Moim zdaniem...

Zamiast pochopnie stosować drastyczne metody warto zastanowić się nad przyczynami agresji, czy nieposłuszeństwa psa i podjąć łagodniejsze działanie. Osoba decydująca się na psa, który ma skłonności do agresywnych lub nieposłusznych zachowań powinna mieć doświadczenie i odrobinę rozumu. Powinna umieć wpłynąć na psa, aby nie musieć stosować takich metod, które są według mnie pomyłką cywilizacji. Odwołuję również do posta na temat doboru odpowiedniej rasy: 


Głównym celem życiowym psa już od dawien dawna jest poświęcenie się właścicielowi, kochanie go i bycie mu całkowicie wiernym. Powinniśmy o tym pamiętać za każdym razem gdy z nim przebywamy i nie tylko, bo on myśli o nas cały czas, wie o nas być może więcej niż my sami i czuje, tak samo jak my- ból psychiczny, jak i fizyczny. Jest prawdopodobnie wrażliwszy niż niejeden z nas. Ale zdecydowanie gorszym cierpieniem dla niego jest patrzenie na cierpienie jego pana, niż znoszenie własnego. Pies też został obdarzony życiem i poświęca je całkowicie nam- ludziom. A my jak się odwdzięczamy? Kupując kolczatki i raniąc go za każdym razem gdy nie spełni naszych oczekiwań lub szarpnie smyczą? ;) Psy sobie na to nie zasłużyły. Czy Ty, człowieku- chciałbyś być traktowany w taki sposób? Stop kolczatkom. Lepiej zainwestować w odrobinę chęci, czasu i poradnik tresury niż w cierpienie naszych psów.


Źródła zdjęć:

12 lut 2015

Husky, a malamut- co ich łączy, a co dzieli?

Nie raz spotykałam się z sytuacją, gdzie Alaskan Malamute był mylony z powszechnie znaną rasą Husky. W tym poście chcę rzucić jaśniejsze światło na te dwie majestatyczne i energiczne rasy.
Dlaczego są mylone? Myślę, że jest to skutkiem głównie braku wiedzy na temat owych zwierząt lub zainteresowania nimi. Są cechy, które łączą oba psy, jednak mają też wiele istotnych różnic, większość z nich jest widoczna na pierwszy rzut oka, co postaram się mniej lub bardziej szczegółowo opisać. ;)

Alaskan Malamute
1.Wielkość
Siberian Husky jest znacznie mniejszy, lżejszy i drobniejszy od masywnego Malamuta. Husky mierzy od 51-60 cm przy średniej wadze 16-27 kg, natomiast Alaskan Malamute zwykle ma od 58,5-71 cm i waży do 57 kg. Różnica jest duża i widoczna, ale niektórym ciężko jest odróżnić te rasy bez porównania.

Siberian Husky i Alaskan Malamute


2.Szata
Malamut posiada zdecydowanie dłuższą sierść niż krótkowłosy Husky, jednak obie te rasy mają gęsty i zbity podszerstek, zapewniający ciepło w warunkach, do których są przystosowane.

Alaskan Malamute


3.Przystosowanie
W tej sprawie nie różnią się zbytnio. Obie rasy są wyhodowane do pracy w trudnych, mroźnych warunkach. Umożliwia im to ich sierść z ciepłym podszerstkiem, a także energiczność, żywiołowość i zawziętość. W przypadku Malamuta- praca jest o wiele cięższa, ponieważ jest silniejszy i masywniejszy od Husky'ego. Alaskan Malamute zwykle zajmuje się obroną sań, przenoszeniem ładunków, polowaniem, podobnie jak jego mniejszy kuzyn, lecz ten gustuje głównie w ciągnięciu sań, np. jako pies zaprzęgowy.

Zaprzęg- husky


4.Oczy
Oczy jak oczy... Odrobinkę tylko mogą różnic się kolorem. Malamut zawsze ma ciemne- zazwyczaj brązowe oczy, może zdarzyć się, że odcień wpada w czerń. Husky podobnie, ale zdarza się też, że osobnik ma piękne, jasno-niebieskie oczy, które urzekają nas swoją głębią- często ta rasa właśnie z nimi jest kojarzona.

Siberian Husky


5.Pochodzenie
Ten sam klimat- dwa różne miejsca. Husky pochodzi z Syberii (jak wskazuje nazwa- Siberian Husky), a Malamut został wyhodowany na Alasce, co również podpowiada nam pełna nazwa- Alaskan Malamute.

Malamut


6.Charakter
Fakt, jest to cecha indywidualna każdego psa z osobna, ale każda rasa ma swój wzorzec, do którego pies jest mniej lub bardziej podobny. Zarówno Alaskan Malamute jak i Siberian Husky jest bardzo energiczną rasą, lubią czuć się potrzebne, mogą być trudne w wychowaniu, są hałaśliwe, potrzebują dużo ruchu i uwagi, choć zwykle bywają niezależne i mogą uciekać. Nie nadają się na pierwszego psa. To rasy dla aktywnych, doświadczonych właścicieli.

Husky



Źródła zdjęć:
http://www.zooportal.pl/psy/fakty-i-mity-o-rasie-syberian-husky
http://zwierzetadomowe.com/psy/rasy-psow/a-c/alaskan-malamute/
http://www.noahsdogs.com/m/dogs/breed/Alaskan-Malamute
http://www.pbs.org/wnet/nature/underdogs-photo-gallery-working-dog-breeds/355/
http://www.zyciewluksusie.pl/artykuly/4471/laponia--zimowa-bajkowa-kraina
http://www.sodahead.com/fun/what-is-your-favorite-dog-breed/question-3515715/
http://www.luvimages.com/image/husky-2050.html
http://www.mascotarios.org/en/alaskan-malamute/
http://pixgood.com/husky-photography-tumblr.html
http://www.klubmalamuta.pl/malamute-a-z/malamut-/110-qmalamut-a-huskyq.html

17 sty 2015

"Oczami psa"- recenzja.

Obiektem dzisiejszej recenzji jest książka "Oczami psa" autorstwa Alexandry Horowitz. Już od dawna chciałam ją mieć i nareszcie trafiła w moje ręce. Jest to książka typowo behawioralna, pani Horowitz wspomina o tym już we wstępie:
"Ta książka nie jest podręcznikiem tresury. Niektóre jej treści mogą ci jednak pomóc w nauczeniu swojego psa kilku rzeczy. Dorównasz w ten sposób psom, które już dawno, bez pomocy książek o ludziach, nauczyły się nas tresować bez naszej wiedzy".
Na pierwszy rzut oka widzimy okładkę, która przedstawia psa, patrzącego głębokim wzrokiem, jakby na swojego właściciela, co idealnie nawiązuje do tytułu.




Potwierdziła się opinia innych posiadaczy tej książki. Raczej nie jest to lektura dla początkujących "psiarzy". Została napisana dość trudnym językiem. Jest w niej wiele porównań, określeń i przenośni, których takie osoby mogłyby nie zrozumieć. 
Ja na razie przeczytałam tylko jeden rozdział, a już mogę stwierdzić, że kocham tę książkę i myślę, że zmieni ona moje patrzenie na psa, tak, jak obiecuje autorka. Z tej publikacji można dowiedzieć się wielu ciekawych i istotnych rzeczy, o ile czytamy ze zrozumieniem i od dłuższego czasu mamy do czynienia z psami.
Jestem zachwycona. Książka "Oczami psa" w 100% spełniła moje oczekiwania. Zaskoczyła mnie w bardzo pozytywny sposób i nie mogę się doczekać, aż znów po nią sięgnę.


Między fakty, badania laboratoryjne i nie tylko, wplecione zostały autentyczne zdarzenia z życia Alexandry Horowitz i jej psa. Normalny, zwykły dzień spędzony u boku twojego czworonożnego przyjaciela może stać się dniem pełnym znaków zapytania, na temat tego co wie, myśli i czuje pies, który właśnie leży obok ciebie. 


Ta książka odkrywa wiele tajemnic na temat zwierząt, które widujemy codziennie. Pozwala zrozumieć psa, którego każdego dnia głaszczemy, karmimy i bawimy się z nim. Pies jest wielką zagadką. I tak jak pisze autorka "Oczami psa", są dwa sposoby na zrozumienie go: 
"Trzeba urodzić się psem lub spędzić wiele czasu uważnie się psom przyglądając".

31 gru 2014

Mrozy im nie straszne!- czyli 5 ras psów przystosowanych do zimnych klimatów.

1. Siberian husky 

Jest pierwszą rasą jaka mi się nasunęła do tego tematu. Wystarczy tylko spojrzeć na jej przedstawiciela i od razu kojarzy się z mroźnymi klimatami północy. Chłodniejsza pogoda wręcz służy takiemu psu, co nie oznacza, że nie powinien żyć np. w klimacie umiarkowanym. Zdecydowanie potrzebuje dużo ruchu, ponieważ został wyhodowany jako pies zaprzęgowy- przez plemię Czukczów na Syberii. Prezentuje się pięknie, jest też psem atletycznym, który potrzebuje wysiłku umysłowego i fizycznego. Głównymi minusami rasy jest to, że ma dużą skłonność do zachowań niszczycielskich, mocno linieje, może być bardzo hałaśliwy, gdy zostaje sam, a przede wszystkim jest "mistrzem ucieczek", może oddalać się od domu.

Husky

2. Samojed

Swój urok bez wątpienia zawdzięcza swojej długiej, gęstej, śnieżnobiałej sierści. Zapewnia mu ona także ciepło na chłodniejsze pory. Oprócz tego ma wyjątkową cechę, której nie posiada żadna inna rasa. Potrafi się uśmiechać. :) Układa kąciki swoich warg w taki sposób, że przypomina to szeroki, szczery uśmiech, odzwierciedlający jego radosną naturę. Jest idealnym psem rodzinnym, o ile znajduje się w jej centrum. Samojedy wymagają wiele czasu poświęconego m.in. na codzienne szczotkowanie i zapewnienie ruchu psu.

Uśmiechnięty samojed :)

3. Szwajcarski pies pasterski (Appenzeller)

To pies średniego wzrostu, o trójkolorowym umaszczeniu i sympatycznym wyglądzie. Czujny stróż o żywiołowym temperamencie. Jego węch, inteligencja i podatność na tresurę pozwoliły mu zostać świetnym psem ratunkowym, specjalizującym się głównie w poszukiwaniu osób zasypanych przez lawiny lub przez gruzy domów. Jeśli jest dobrze wychowanym psem okazuje się być serdecznym i sympatycznym towarzyszem.

Appenzeller

4. Bernardyn

Gdyby ta rasa nie radziła sobie w zimnym klimacie, jej przedstawiciele nie mogliby wykonywać swojej pracy, bo pierwotnym przeznaczeniem bernardynów jest praca ratownika górskiego. Czasami też są zatrudniane jako psy obronne. Jest to pies bardzo chorowity. Pojawiają się głównie problemy ze stawami, wady serca, a także choroby oczu (np. entropia). To typowy bałaganiarz (bardzo linieje i ślini się). Jeżeli właściciel nie może poświęcić mu czasu, pieniędzy (rasa dość droga w utrzymaniu) 
i obdarzyć zaufaniem, wówczas "łagodny olbrzym" nie będzie szczęśliwy w rodzinie. Pomimo swoich rozmiarów jest łagodny i ma dobry stosunek do dzieci. To bardzo cierpliwy, przyjazny i inteligentny pies.

Bernardyn

5. Alaskan Malamute

Niewątpliwie bliski kuzyn rasy husky. Wiele osób nawet myli je ze sobą, jednak mają kilka istotnych różnic (o czym będzie następny post :)). Pochodzi prosto z Alaski i przywędrował do innych miejsc m.in. przez Wielką Brytanię. Psy tej rasy mają imponującą osobowość, prezentują się dostojnie, są bardzo inteligentne 
i przyjazne w stosunku do dorosłych, jak i do dzieci. To jednak nie łatwe zwierzę. Może być agresywny w stosunku do innych psów. To wymagający, uparty i dominujący pies z silnym instynktem myśliwskim, który potrzebuje dużo ruchu. Został wyhodowany do dość ciężkich prac, ale z czasem zyskał sobie też ogromną sławę jako pies wystawowy. "Zaprzęgowy pies północy" bywa podatny głównie na deformację biodra (dysplazja), wzdęcia, podrażnienia skóry, problemy z tarczycą oraz kataraktę.

Alaskan malamute


Dziś mamy ostatni dzień roku 2014! Z tej okazji chciałabym każdemu życzyć wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzeń i zdrówka z okazji Nowego Roku. :)

5 gru 2014

Pseudohodowle- co jest nie tak?

Tak jak wspomniałam w poprzednim poście- dziś napiszę trochę o pseudohodowlach.

Pseudohodowla jest niezarejestrowaną "hodowlą" zwierząt domowych (najczęściej psów, rzadziej kotów). Funkcjonują one dla zysku finansowego i rozmnażane są w nich psy i koty w typie „modnych”, popularnych ras w odrażających warunkach.
Termin „pseudohodowla” został ukuty w środowisku miłośników psów rasowych i zarejestrowanych hodowców na określenie osób, które masowo rozmnażają nierasowe zwierzęta dla zysku. Popularny jest głównie wśród kynologów, osób pracujących w schroniskach dla zwierząt i innych świadomych tego zjawiska. Same pseudohodowle nie podlegają systematycznej kontroli.
Pomimo faktu, że takie działania są nielegalne w Polsce, (dzięki ustawie o ochronie zwierząt) pseudohodowcy podszywają się pod prawdziwe hodowle i nie zważają na prawo.
W pseudohodowlach wbrew pozorom nie znajdują się zwierzęta rasowe, tylko "w typie" danej rasy. 

Głównym problemem jest to, że najczęściej są chore, bądź agresywne. 
Psy z pseudohodowli rzadko są poddawane jakimkolwiek badaniom genetycznym, wobec czego w miotach nierodowodowych dużo częściej niż w tych z rodowodem zdarzają się szczenięta chore lub takie, u których choroba rozwinie się po kilku miesiącach. Koty z pseudohodowli częściej mają problemy behawioralne.

Jak rozpoznać, czy to pseudohodowla?

Najlepiej zwrócić się z prośbą do lokalnego oddziału Związku Kynologicznego w Polsce o udostępnienie informacji na temat odpowiednich hodowli. Zapytać, gdzie są lub w najbliższym czasie będą dostępne mioty. Zdzwonić się z hodowcą, umówić, pojechać na miejsce, obejrzeć rodziców (lub przynajmniej matkę) i szczenięta. I pytać o wszelkie wątpliwości. Hodowca, który dba o swoje psy nie będzie miał powodów, by cokolwiek ukrywać, a jeśli będzie unikał odpowiedzi na zadane pytanie najlepiej poszukać innej hodowli.

Nie wspierajcie takich działań. Nie kupujcie psów i kotów w pseudohodowlach, na targach, w sklepach zoologicznych. Nie dawajcie satysfakcji pseudohodowcom, ludziom, którzy znęcają się nad zwierzętami dla własnego, materialnego zysku. 



19 lis 2014

"Zabierając jednego psa ze schroniska nie zmienisz świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa"

Cześć.
Dziś zajmę się trudnym tematem, który zwykle wywołuje napięte emocje. Oczywiście opiszę tę sprawę w wielkim skrócie, bo według mnie żadne słowa nie mogą w pełni oddać powagi tej sytuacji.
Bardzo częstym problemem podczas wyboru psa jest poważna decyzja:
rasowy, czy nie?
Psy- często bardziej tolerancyjne niż niektórzy ludzie. :)
Ze względu na obecnie panującą modę na rasy takie jak np. york, mops, husky, czy też labrador wiele ludzi nawet nie zwraca uwagi na schroniska i na to, że ich decyzja może nawet ocalić życie mniejszego lub większego czworonoga.
W żadnym wypadku nie uważam, że kupno rasowego psa jest czymś złym, one potrzebują ciepła i miłości tak samo jak ich mniej "elitarni" kuzyni (o ile nie zamierzacie kupować w pseudohodowlach, o których postaram się napisać w kolejnym poście). Czasem też zdarza się, że rasowe psy również są gośćmi schronisk.

Osobiście uważam, że wiele ludzi nie potrzebuje psa rasowego ze względu np. na jego umiejętności, pierwotne przeznaczenie i tak dalej..
Więc o co chodzi? Lepiej pokazać się z rasowym psem, niż z kundlem? Moda?
Często odnoszę takie wrażenie, że niektórzy wolą kupić przykładowo psa za około 2000 zł, niż zapłacić średnio 30 zł, albo nawet symboliczną złotówkę i "przy okazji" uratować psa, często nawet od śmierci, a przy tym zyskać najwierniejszego przyjaciela pod słońcem.
Nie zapominajmy, że większość z nich pojawia się w schroniskach z powodu ludzkiej bezmyślności i pomimo tego, że wolontariusze starają się być dla schroniskowych piesków jak najlepsi, one nadal cierpią, bo potrzebują kochającego domu pełnego ciepła. Chcą kochać i chcą być kochane.

Bo co? Bo ładniej się prezentuje od "zwykłego" kundelka? Jak dla mnie bzdura.. Co innego jeżeli ktoś potrzebuje psa danej rasy (np. osoba niepełnosprawna, która najczęściej potrzebuje labradora, a kundelki, szczególnie ze schronisk, potrafią być nieprzewidywalne i łatwo może dojść do jakiegoś nieszczęścia). W takich, czy innych sytuacjach jak najbardziej rozumiem i popieram.
Na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że gdy wychodzę na spacer z moim psem (najprawdopodobniej mieszanka owczarka niemieckiego z gończym smalandzkim) wcale nie czuję się gorsza mijając właściciela z takim czy innym "rasowcem", bo uważam, że absolutnie nie mam powodów. Z doświadczenia też wiem, że kundel lub mieszaniec często może być wierniejszy od psa z hodowli.
Zazdrosny Tofik :)

Jakiś czas temu dużo się nad tym zastanawiałam i doszłam do wniosku, że pies, który spędził choć parę dni w schronisku i zasmakował tego jakie psy mają tam warunki, a później zostaje adoptowany przez dobrego człowieka... jest mu po prostu niezmiernie wdzięczny.
Rasowy, czy nie, każdy pies zasługuje na dom, rodzinę i miłość.
Pies nie musi być yorkiem, żeby mieć uczucia.

1 lis 2014

Dogoterapia... w czym rzecz?

Długo mnie tu nie było. Co było powodem? Poza brakiem weny i chęci, oczywiście szkoła i dużo, dużo nauki..
No, ale oczywiście nadal pamiętam o blogu i dziś mam dla was post o dogoterapii. ;)

Co to jest dogoterapia?

W wielkim skrócie:
Dogoterapia (kynoterapia lub terapia z udziałem psa) – metoda wzmacniająca efektywność rehabilitacji, w której motywatorem jest odpowiednio wyselekcjonowany i wyszkolony pies, prowadzony przez wykwalifikowanego terapeutę.
Labrador podczas terapii

W doborze odpowiedniego psa do kynoterapii istotne jest pierwotne przeznaczenie rasy i związane z tym odruchowe zachowania zwierzęcia mające wpływ na bezpieczeństwo zajęć. dlatego też preferuje się psy rasowe, u których można (z dużym prawdopodobieństwem) spodziewać się występowania cech niezbędnych przy prowadzeniu zajęć terapeutycznych. 

Pies terapeutyczny to:
  •  pies społeczny
  •  pies przewidywalny 
  •  pies reprezentujący rozumne posłuszeństwo.
W terapii nie powinny być używane psy z grup, których pierwotna użytkowość wymagała zachowań agresywnych:

  • psy obronne np. Tosa Inu
  • psy stróżujące np. Rottweiler
  • psy bojowe np. Dogo Canario.
Nie ma rasy psów szczególnie nadającej się do terapii. O przydatności decydują zawsze cechy osobnicze oraz umiejętności przewodnika. 
Golden retriever- jedna z ras najczęściej stosowanych do dogoterapii.

Rasami psów, których charakter i łatwość szkolenia pozwalają na udział w terapii są m.in.:

Cavalier King Charles Spaniel

W początkach istnienia popularnej dziś dogoterapii uczestniczyły najczęściej rasy psów północy Alaskan malamute i Siberian Husky wymagają od przewodnika dużego doświadczenia i konsekwencji w prowadzeniu. Rasy te charakteryzują się dużą niezależnością i związanym z tym zwiększonym ryzykiem zachowań niebezpiecznych oraz niszczycielskich (szczególnie w przypadku rasy husky), stąd nie są proponowanymi rasami dla nowicjuszy w terapii.

Husky syberyjski


Ponadto kynoterapia dzieli się na tzw. formy:

AAA (Animal Assisted Activity) dostarcza możliwości motywacyjnych, edukacyjnych i rekreacyjnych lub terapeutycznych korzyści podnoszących jakość życia. 

AAT (Animal Assisted Therapy) to działanie terapeutyczne mające określony cel, w którym zwierzę spełniające określone kryteria jest integralną częścią procesu leczenia. AAT jest planowane, aby spowodować poprawę w fizycznym, społecznym, emocjonalnym i poznawczym funkcjonowaniu człowieka. AAT przeprowadza się grupowo, indywidualnie lub naprzemiennie.

AAE (Animal Assisted Education) jest celowym zabiegiem, w którym zespół zwierzę – opiekun, spełniający specyficzne kryteria, stanowi integralny element programu opracowanego w celu polepszenia funkcji poznawczych człowieka. AAE winna być kierowana lub prowadzona przez profesjonalnego wychowawcę odpowiedniej specjalności. 

Spotkanie z psem (SP) – zajęcia z psem, które mają na celu stworzenie pozytywnego kontaktu pomiędzy uczestnikami a psem. W trakcie spontanicznej, radosnej zabawy (ukierunkowanej przez prowadzącego) uczestnicy przyzwyczajają się do kontaktu z psem, głaszczą go, wydają polecenia. Zajęcia SP mają za zadanie dostarczenie uczestnikom pozytywnego ładunku emocjonalnego, satysfakcji z obcowania z psem, przełamują lęki w kontaktach z otoczeniem, stymulują rozwój zmysłów i postrzegania, pozwalają oderwać się od otaczającej ich rzeczywistości. 

Edukacja z psem (EP) – zajęcia mają na celu usprawnienie sfery intelektualnej i poznawczej dziecka, co wymaga odpowiedniego przygotowania (scenariusza) oraz wiedzy i umiejętności osób prowadzących.

Terapia z psem (TP) – jest to zestaw ćwiczeń ukierunkowanych na konkretny, zaplanowany cel rehabilitacyjny, do których układana jest metodyka w porozumieniu z rehabilitantem lub lekarzem prowadzącym.
Labrador retriever

Źródła zdjęć: